Po de facto przegranej II Wojnie Światowej przez państwo polskie i utworzenie na jego terytorium w pełni zależnej od ZSRR satelickiej Polskiej Republiki Ludowej dążono intensywnie do zakłamania historii kraju, Europy i świata tak by pasowała do komunistycznej propagandy. Niestety ze względu na skalę tych działań i brak zorganizowanych działań zwalczających te działania, powstało bardzo wiele mitów, przekłamań i błędnych przekonań wśród ludzi nie tylko w Polsce.
Propagandyści PRL podtrzymywali nawet różnego rodzaju twierdzenia, które zmyślił chociażby Goebbels – minister propagandy III Rzeszy. Jednym z nich, najmocniej zakorzenionych jeszcze do dzisiaj, jest twierdzenie, że niemieckie czołgi były atakowane przez polską kawalerię. Kłamstwo to powstało dla podniesienia morale Niemców w 1941 roku. Przenosił je krótkometrażowy film propagandowy. Komunistyczne władze w pełni tą bzdurę przejęły z pomocą Andrzeja Wajdy, który 1959 roku nakręcił film „Lotna”, w którym polska kawaleria atakuje niemieckie czołgi. Oczywiście nigdy nic takiego nie miało miejsca.
Kawaleria w tamtych latach była aktywna we wszystkich armiach zaangażowanych w kampanię wrześniową. Były to bardzo mobilne jednostki elitarne wyposażone w nowoczesne karabiny przeciwpancerne, lekką artylerię i armaty przeciwpancerne. Nigdy nie atakowały szarżami lecz dzięki dużej mobilności objeżdżały wrogów i atakowały od tyłu.
Innym mitem jest twierdzenie, że polskie lotnictwo zostało zniszczone na ziemi w pierwszych dniach wojny. Jest to kolejny element niemieckiej propagandy potem przez komunistów. W rzeczywistości całe niemal nasze lotnictwo zostało ewakuowane do zamaskowanych baz w głębi kraju i chociaż Niemcy mieli znaczną przewagę, brało udział w walkach do momentu ataku Rosjan. Zniszczeniu na lotniskach uległy głównie samoloty treningowe, których nie ewakuowano ze względu na niską lub żadną wartość bojową.
Często powtarzanym kłamstwem jest też szybka kapitulacja wojska polskiego. Kampania wrześniowa trwała zaledwie tydzień krócej od kampanii we Francji gdzie broniły się lepiej wyposażone siły Francji i Wielkiej Brytanii. W dodatku w ataku na Polskę Niemcy stracili około 30% co aż o rok opóźniło atak na zachodzie. Blitzkrieg został powstrzymany w 12 września. Gdyby nie wkroczenie Armii Czerwonej, obrona mogłaby trwać jeszcze bardzo długo.
Copyright @ 2011 Dominika J. www.wp39.pl